Światło dzienne ujrzał właśnie teledysk do najnowszego singla The Dames, zatytułowanego „Hey, now!”. Posłuchajcie tej zilustrowanej niebanalnym klipem opowieści o trudnych chwilach w związku i wynikającej z nich frustracji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amber Lady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amber Lady. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 marca 2022
Odkryj nowe oblicze lat sześćdziesiątych w teledysku do singla „Hey, now!” zespołu The Dames
Pierwotnie była to próba napisania ballady w stylu Smokiego Robinsona czy Gamble & Huff, klasycznego soulu lat siedemdziesiątych, brzmienia lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, wreszcie Fine Young Cannibals, których wpływ w dużej mierze zdeterminował ostateczny kształt utworu.
Piosenka jest o trudnych chwilach w związku, o frustracji – mówi autor tekstu i kompozytor, a zarazem wokalista zespołu, Piotr Łuba. – „Hey, uważaj, co robisz”. Jak to często w życiu bywa, droga potrafi zaprowadzić zupełnie gdzie indziej, niż się planowało. Utwór ostatecznie przybrał kształt współczesnego dynamicznego funk-rocka z groovem Ani, ekscytującą gitarą Piotra S., precyzją perkusji Jacka (i jego talentem produkcyjnym), no i falsetem Piotra Ł. (choć nie tylko). To wszystko skondensowane do niecałych trzech minut energii.
Teledysk stanowi niejako ukłon w stronę girlsbandów lat sześćdziesiątych, zwanych ówcześnie girl groups. Fascynacja klasyczną czarną muzyką została tu jednak wyrażona z dużym przymrużeniem oka: zamiast pięknych kreacji mamy szlafroki i ręczniki na głowach, rolę mikrofonów odegrały szczotki do włosów, a scenę zastąpił salon piękności i wszelkie zabiegi z nim związane. Brzmi intrygująco? Niewątpliwie! Zresztą sprawdźcie sami.
The Dames. Rock, pop, punk, funk, ska... Po prostu popowo-rockowy neoklasycyzm. Twórczość tej formacji to autorskie kompozycje z inspiracją czerpaną z takich legend, jak The Beatles czy David Bowie. Początki muzyki The Dames sięgają 2009 roku, kiedy formacja istniała jako TKM. Reaktywacja z nowym składem nastąpiła w marcu 2019 roku i od tego czasu zespół działa pod aktualną nazwą. W skład grupy wchodzą: Piotr Łuba (wokal), Piotr „Sweet Pete” Słodkowski (gitara), Ania Stodulska (gitara basowa) i Jacek Skrzydlak (perkusja).
etykiety
Amber Lady,
muzyka,
nowa muzyka,
nowa polska muzyka,
nowość,
nowy singiel,
nowy teledysk,
polska muzyka,
premiera,
singiel,
teledysk,
The Dames
czwartek, 24 marca 2022
The Dames z premierą singla „Hey, now!”. Nowe oblicze lat sześćdziesiątych
„Hey, now!”. Tak nazywa się trzeci oficjalny singiel zespołu The Dames. Czy powtórzy on sukces „Amber Lady”, wyświetlonej w serwisie YouTube blisko osiemset tysięcy razy ? Przekonamy się już w najbliższy poniedziałek!
Piosenka jest o trudnych chwilach w związku, o frustracji – wyjaśniają muzycy. – „Hey, uważaj, co robisz”. Jak to często w życiu bywa, droga potrafi zaprowadzić zupełnie gdzie indziej, niż się planowało. Utwór ostatecznie przybrał kształt współczesnego dynamicznego funk-rocka.
Teledysk stanowi niejako ukłon w stronę girlsbandów lat sześćdziesiątych, zwanych ówcześnie girl groups. Fascynacja klasyczną czarną muzyką została tu jednak wyrażona z dużym przymrużeniem oka: zamiast pięknych kreacji mamy szlafroki i ręczniki na głowach, rolę mikrofonów odegrały szczotki do włosów, a scenę zastąpił salon piękności i wszelkie zabiegi z nim związane. Brzmi intrygująco? Niewątpliwie! Efekt poznamy w poniedziałek, 28 marca 2022.
The Dames. Rock, pop, punk, funk, ska... Po prostu popowo-rockowy neoklasycyzm. Twórczość tej formacji to autorskie kompozycje z inspiracją czerpaną z takich legend, jak The Beatles czy David Bowie. Początki muzyki The Dames sięgają 2009 roku, kiedy formacja istniała jako TKM. Reaktywacja z nowym składem nastąpiła w marcu 2019 roku i od tego czasu zespół działa pod aktualną nazwą.
etykiety
Amber Lady,
Hey,
muzyka,
now!,
nowa muzyka,
nowa polska muzyka,
nowość,
nowy singiel,
nowy teledysk,
polska muzyka,
premiera,
singiel,
teledysk,
The Dames
czwartek, 12 sierpnia 2021
[WYWIAD] The Dames: „Kobiety (nie tylko bursztynowe) nie lubią konkurencji”
Zapraszam do lektury wywiadu z zespołem The Dames, czyli twórcami między innymi świetnie przyjętego singla „Amber Lady”.
The Dames: Myślę, że to po prostu dobrze „skrojona” piosenka. Na pewno teledysk bardzo pomógł. Wiadomo, że zawsze ma się nadzieję, że coś większego wyszło z tego, co zrobiłeś/zrobiłaś, ale to rzeczywiście przeszło nasze oczekiwania
Czarno na Czarnym: Za co najbardziej lubicie tę piosenkę?
The Dames: Za sukces, który odniosła [śmiech]. Ma coś w sobie takiego, że pomimo tego, że przecież graliśmy to tyle razy na próbach i koncertach (nie mówiąc już o procesie miksowania), po pierwszych paru taktach od razu nam się chce ją grać na nowo. Chyba w tym właśnie tkwi sedno odpowiedzi na poprzednie pytanie.
Czarno na Czarnym: Chodzą słuchy, że macie dobre wieści dla fanów spragnionych Waszych kolejnych singli. Czy moglibyście opowiedzieć o tych zamiarach wydawniczych?
The Dames: Na razie skupiamy się na „Amber Lady”. Nie chcemy jej robić konkurencji. Kobiety (nie tylko bursztynowe) przecież tego nie lubią [śmiech]. Mamy jednak parę nowych piosenek, które będziemy chcieć wypuścić jeszcze w tym roku. No i może, kto wie, płyta długogrająca w przyszłym roku?
Czarno na Czarnym: Nie ulega wątpliwości, iż trudny czas pandemii pokrzyżował mnóstwo planów, również artystycznych. A czy potraficie dostrzec tu jakieś pozytywne strony? Może przymusowe odsunięcie od muzyki sprawiło, że odkryliście swoje następne talenty?
The Dames: Czas lockdownu był naprawdę trudny, ale Ania poświęciła go na naukę trąbki, ja saksofonu. Więc nie próżnowaliśmy. Ale jeszcze bardzo daleka droga przed nami, by się z nowymi instrumentami pokazać publicznie.
Czarno na Czarnym: Jakie jest obecnie największe marzenie zespołu The Dames?
The Dames: W tej szczególnej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, to na pewno zdyskontowanie sukcesu „Amber Lady”. Piosenka miała premierę na początku lipca, więc nie mogliśmy jej promować na przykład na festiwalach. Na szczęście wypromowała się sama.
I właśnie tego Wam życzę. Dziękuję za rozmowę!
Sopocka formacja The Dames to trzech facetów, jedna kobieta i sto procent energii. Ich nowy przebój, „Amber Lady”, osiągnął w zaledwie miesiąc trzysta siedemdziesiąt tysięcy wyświetleń na YouTube.
Dama zmienną jest, niczym twórczość The Dames. Rock, pop, punk, funk, ska... Taki pop-rockowy neoklasycyzm: pop rock czerpiący inspirację z legend, jak The Beatles czy David Bowie. Wpadające w ucho melodie, których nie można pozbyć się z głowy, harmonie wokalne, energetyczny występ i „radosna” dźwięcząca muzyka urodzona w umyśle Pierwszej Damy sopockiej sceny, charyzmatycznego Piotra Łuby.
W skład The Dames wchodzą: Piotr Łuba (śpiew), Anna Stodulska (gitara basowa), Piotr Słodkowski (gitara) i Jacek Skrzydlak (perkusja).
wtorek, 27 lipca 2021
The Dames z premierą energetycznego singla „Amber Lady”
Formacja The Dames zaprezentowała utwór zatytułowany „Amber Lady”. Ta nowa muzyczna propozycja jest funkrockową, pełną energii piosenką z elementami ska.
Twórczość The Dames to pop rock czerpiący inspirację z takich legend, jak The Beatles czy David Bowie. Połączenie wpadających w ucho melodii, harmonii wokalnych i energii charyzmatycznego Piotra Łuby stanowi gwarancję sukcesu. W zaledwie kilkanaście dni singiel został bowiem wyświetlony w serwisie YouTube przeszło sto pięćdziesiąt tysięcy razy. Za tekst „Amber Lady” odpowiada Piotr Łuba, obok Anny Stodulskiej odpowiedzialny tu także za muzykę.
Utwór „Amber Lady” powstał ponad rok temu – mówi wokalista The Dames, Piotr Łuba. – Inspiracją do jej napisania był moment, kiedy stałem za znajomą w kolejce do baru w sopockim Teatrze Boto. Jakoś tak potrząsnęła głową i zarzuciła włosami, że od razu cały refren powstał w mojej głowie. Czasami czujesz, że napisałeś zaczyn czegoś dobrego. Wtedy ważne jedynie to, by tego nie spieprzyć ;-). Jesteśmy zespołem z Sopotu, więc dodatkowo w grę musiał wejść nasz lokalny patriotyzm :). Pandemia pokrzyżowała nam plany wydawnicze i musieliśmy uzbroić się w cierpliwość z nagraniem klipu. Kiedy w końcu udało nam się zaprezentować klip szerokiej publiczności, zaskoczyło nas fantastyczne przyjęcie! Bez żadnych zabiegów promocyjnych utwór zdobył ponad sto pięćdziesiąt tysięcy odsłon na YT! Dostajemy ogromnie dużo pozytywnym słów zarówno od fanów z Polski, jak i z USA! Idziemy za ciosem i już dopinamy kolejne single!
zajrzyj po więcej:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.png)

