Najpierw podarowała nam utwór barwny niczym „Kwiat”, potem zafundowała nam istny „Wodospad” emocji, następnie sprawiła, że widoczny jak „Na dłoni” stał się fakt, iż te dźwięki są warte czekania, a aż w końcu wskoczył na jeszcze wyższy poziom. Kapela Szysz, gdyż o niej mowa, kontynuuje rozpoczęty 1 października maraton singlowy i prezentuje następny z publikowanych co dwa tygodnie numerów. Posłuchajcie „Level up”.
Świat zaczyna przypominać cyfrową rozgrywkę. Z góry znana, ale wciagająca fabuła, tak wiele szans, że aż kusi, by kilka z nich naiwnie zmarnować, jasne cele i tajne misje. Postać, którą przez kolejne poziomy kieruje gracz, jedynie porusza się zgodnie ze scenariuszem, ale on sam podporządkowany został twórcy gry wyznaczającym zasady panujące w wykreowanym przez siebie uniwersum. Kto jest pionkiem, kto grającym, a kto autorem w grze zwanej życiem?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz