Bartosz Bodziony wysyła do słuchaczy muzyczny list, w którym wyznaje nieśmiało: „Wyglądasz jak mój cel”. I chodzi tu nie tyle o precyzyjny strzał oddany przez Amora, co o destynację wspólnej wyprawy, czasem może i męczącej, niewykluczone, że niełatwej, ale zachwycającej i wartej zapamiętania.
W świecie, w którym tak wiele osób staje się zbyt często odwiedzaną atrakcją turystyczną, myślę, że wszyscy szukamy kogoś, kto jest jak najbardziej wciągająca podróż, w której stale trzeba dbać o wspólny kierunek i naprowadzać go na obrany cel – mówi wokalista.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz