Jak leci wokalistce znanej jako Ćma? Okazuje się, iż bardzo dobrze, a wręcz śpiewająco. Światło dzienne ujrzał bowiem jej najnowszy singiel, zatytułowany „Tylko ja”. Geneza utworu związana jest z niezwykle osobistą historią.
Pamiętam moment pisania piosenki – opowiada Ćma. – To była noc po koncercie premier w jednej z warszawskich kawiarni. Byłam zapraszana do wystąpienia na scenie, ale nie miałam odwagi i nie miałam też odpowiedniej piosenki. Poszłam na koncert Piosenka Premiera jako widz. Słuchałam swoich kolegów i koleżanek, patrzyłam na nich ze łzami w oczach. Gdzieś w środku czułam, że scena to moje miejsce, że to ja chcę tam stać, ale wydawało mi się to nierealne. Zaraz po powrocie do domu zamknęłam się szybko w pokoju z pianinem i zalana łzami zaczęłam wciskać randomowe klawisze. Melodia sama się zagrała, tekst wypłynął jakby strumieniem z zapłakanych oczu. Wiedziałam, że ta piosenka to początek nowego rozdziału i że dzięki niej to ja stanę na scenie i to dla mnie zabiją brawa.
Na co dzień Ćma dba o inne głosy, pracując jako logopeda. Jej własnym wokalem zajmuje się natomiast głównie Bartek Caboń i u niego też śpiewa, w chórze Cole Active. Inspiruje ją muzyka każdego gatunku, ostatnimi czasy zwłaszcza soul i jazz, jednak w żyłach Ćmy płyną nuty postgrungowe, brzmienia lat dziewięćdziesiątych i prawdziwe, przesiąknięte emocjami teksty.
zajrzyj po więcej:
Ćma na Facebooku
Ćma na Instagramie
Ćma na Facebooku
Ćma na Instagramie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz