Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy serial. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowy serial. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 września 2025

Kultowy serial powraca! Nadchodzi „Glina. Nowy rozdział”

To jak spotkać dawno niewidzianego, starego wiernego druha. To jak potwierdzić tezę, że stara (Sporo tu o tej starości, zauważyliście? Prawdopodobnie wynika to ze starań. Albo ze staranności.) miłość nie rdzewieje. Mowa o kontynuacji kultowego serialu, pokazywanego oryginalnie w latach 2004-2008, z gwiazdorską obsadą, porywającą fabułą i zawrotnymi zwrotami akcji. Apple Film Production otwiera tę książkę na nowo i nie ma żadnych wątpliwości: ta kooperacja zaowocowała wyłącznie dobrymi stronami. Przygotujcie się. Nadchodzi „Glina. Nowy rozdział”.



Znane nam dotąd odcinki traktują o Andrzeju Gajewskim (Jerzy Radziwiłowicz) z wydziału zabójstw. Jego najbliższymi współpracownikami są Jerzy Pawlak (Robert Gonera) oraz Artur Banaś i Bonifacy Jóźwiak (o nich za chwilę), każdy o innej przeszłości, każdy dręczony przez inne demony. Prowadzą kilka zawiłych spraw, jak z czasem wychodzi na jaw, połączonych w jeden mroczny galimatias.

Co wiemy o zbliżającym się kolejnym sezonie? Ku niepodważalnej uciesze widzów na ekrany powrócą Artur Banaś i Bonifacy Jóźwiak, w których role wcielą się ponownie dwaj spośród najbardziej uznanych i lubianych polskich aktorów: Maciej Stuhr i Jacek Braciak. Chyba się zgodzicie, iż te dwa nazwiska wystarczą, by pozytywna recenzja napisała się sama, i to w ciemno. Dołączy do nich Tamara Rudnik (równie biegła w swym fachu Nela Maciejewska), rzucona od razu na głęboką policyjną wodę, gdzie człowieczeństwo może szybko sięgnąć dna, a do brzegu jest dalej, niż się wydaje.


Jak mówi stare słowiańskie przysłowie: it's showtime. A raczej SkyShowtime, tak bowiem zwie się serwis, na którego wdzięcznych barkach spoczywa nie tylko emisja, ale i misja. Bo „Glina” to historia o przemocy, o światku (oraz w wielu wypadkach symultanicznie również o świadku) przestępczym, lecz także portret młodego (O, patrzcie. Pojawiła się i młodość.) funkcjonariusza przechodzącego przemianę wewnętrzną po tym, jak pierwszy raz pociągnął za spust i odebrał komuś życie. Ten motyw wykorzystywały jeszcze odcinki prezentowane przed dwiema dekadami. Czysta dedukcja wskazuje, że teraz owo piętno odciśnięte na psychice Artura będzie nawet wyraźniejsze niż dotychczas. A w jaki sposób te doświadczenia wpłyną na losy jego i pozostałych postaci? Przekonamy się za dokładnie pięć tygodni, 16 października 2025. Jedno jednak wydaje się pewne już dziś: serial, wzorem swojego poprzednika, niewątpliwie okaże się hitem, ponieważ produkcje owe są ulepione z tej samej... „Gliny”.