Kapela Cage The Elephant nie zwalnia tempa i sypie niespodziankami dla swoich fanów jak z rękawa. A w rękawie tym są same asy, jak na przykład świeżo opublikowany numer, „Dying in Reverse”, będący na swój sposób rozpoczęciem kolejnego rozdziału w twórczości składu.
„Dying in Reverse” opowiada tak naprawdę o nowym początku, o swego rodzaju odrodzeniu. Przede wszystkim w znaczeniu śmierci ego, odnowy umysłu i serca. To droga, na której odwracasz spojrzenie od samego siebie, by widzieć jaśniej przez pryzmat miłości i połączyć się z głębszym sensem – opowiada wokalista grupy, Matthew Shultz.
Muzycznie zawsze chcemy wymyślać Cage The Elephant na nowo. Odkryliśmy zupełnie nową stronę naszego zespołu: to, jak patrzymy na świat i jak tworzymy sztukę. Artyści rozwijają się nieustannie i mam wrażenie, że nam udało się ten rozwój naprawdę uchwycić. Szczerze czuję, że tworzymy najlepszą muzykę w naszej karierze. A już na pewno najbardziej natchnioną – dodaje gitarzysta, Brad Shultz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz