W Stanach Zjednoczonych „Piękna katastrofa” autorstwa Jamie McGuire zadebiutowała na rynku wydawniczym w 2011 roku, z miejsca zyskując liczne grono zagorzałych wielbicieli. Trzy lata później zachwyciła też polskie czytelniczki, z zapartym tchem śledzące losy głównych bohaterów i historię ich wzruszającej, acz trudnej miłości. Wielu fanów nie mogło doczekać się chwili, gdy „Piękna katastrofa” zostanie przeniesiona na duży ekran. Marzyli o tym, dając temu wyraz na przeróżnych forach w mediach społecznościowych. W końcu ich prośby zostały wysłuchane. W 2021 roku potwierdzono, że „Piękna katastrofa” w wersji filmowej ujrzy światło dzienne. Główne role powierzono Dylanowi Sprouse’owi (Travis) i Virginii Gardner (Abby).
Uważam, że główna obsada „Pięknej katastrofy” to strzał w dziesiątkę. Zarówno z Ginny, jak i z Dylanem miałem już okazję pracować przy innych projektach. To profesjonaliści w każdym calu. Wiedziałem, że się dogadamy. Cieszę się, że znowu spotkaliśmy się na planie. To była duża przyjemność i spore wyzwanie – wyznał w jednym z wywiadów reżyser Roger Kumble.
„Piękna katastrofa” opowiada o Travisie, dokładnie takim facecie, z jakim świeżo upieczona studentka Abby nie powinna mieć nic do czynienia. Noce spędza, walcząc w nielegalnych walkach bokserskich, a dni upływają mu na podrywaniu studentek z kampusu. Abby jest jodporna na jego zaloty. Zaintrygowany jej nieprzystępnością, Travis proponuje dziewczynie zakład: jeśli przegra następną walkę, na miesiąc wyrzeknie się seksu. Jeśli zaś wygra, Abby będzie musiała na miesiąc z nim zamieszkać. Travis nie podejrzewa nawet, iż wkrótce na jaw wyjdzie mroczna przeszłość dziewczyny, która może ich niespodziewanie do siebie zbliżyć. Brzmi znajomo, nieprawdaż? „Piękna katastrofa” zaskoczy jednak widzów spodziewających się czegoś w stylu serii „After”.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz