Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kino. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 grudnia 2025

Szysz zaprasza do „Kina”

Szysz zaprasza do „Kina”. Kogo? Dosłownie każdego. Tak bowiem brzmi nowa propozycja muzyczna kapeli, będąca jednocześnie pierwszym utworem na płycie o tym samym tytule i ostatnim singlem ją promującym. Czy jesteście gotowi na wyjątkowy seans?



„Kino” to utrzymana w klimacie indie synth-pop projekcja tego, co tkwi w naszych własnych duszach, zmuszająca do refleksji, trzymająca w niepewności aż do napisów końcowych. Kto napisał scenariusz tej produkcji? Przekonajcie się na własne oczy i uszy.



wtorek, 21 października 2025

Helios świetnie rockuje! Weź udział w wyjątkowym wydarzeniu dla fanów zespołu Queen

Czy są tu fani zespołu Queen? Możemy obiecać Wam jedno: we will rock you! A to wszystko w kinie Helios we wrocławskim centrum handlowym Magnolia Park, gdzie już 22 listopada odbędzie się wyjątkowe wydarzenie, „Queen Rock Montreal”, podczas którego na wielkim ekranie zobaczycie legendarny koncert formacji z Freddiem Mercurym na czele. Zapraszamy!



W listopadzie 1981 roku, gdy utwór „Under Pressure” zajmował pierwsze miejsce na brytyjskich listach przebojów, Queen przybył do Montrealu po występach w Japonii i bijącej rekordy trasie po Ameryce Łacińskiej. Był to jedyny w historii grupy koncert zarejestrowany na taśmie filmowej. Okazał się on widowiskiem spektakularnym, wyznaczającym nowe granice muzyki i scenicznego show. Teraz każdy z Was ma szansę dołączyć do widowni, której serca artyści zdobyli raz na zawsze.

Film w oryginalnej, angielskiej wersji językowej obejrzycie w ramach projektu Helios na Scenie. Czas trwania to 95 minut. 


poniedziałek, 15 stycznia 2024

Jaśmin zaprasza do „Kina”. Posłuchaj koncertowej wersji singla

Światło dzienne ujrzała właśnie koncertowa wersja utworu „Kino” formacji Jaśmin. Materiał został zarejestrowany 8 października 2023 podczas koncertu w Warszawie, gdzie artystkom towarzyszyli Łukasz Bizoń na gitarze, Mirek Wiśniewski na basie i Przemek Kuczyński na perkusji. 



Nasza piosenka jest formą terapeutycznego pytania, które współczesny człowiek może sobie zadać: jak chcesz poprawić scenariusz? Czy to twój film? Powstała po to, by wiedzieć, co się czuje, gdy się ma zagrać kolejny dzień – wyjaśniają członkinie Jaśminu. 


poniedziałek, 30 stycznia 2023

[WYWIAD] Aleksander Siczek: „Bez sztuki nie da się żyć!”

Aleksander Siczek zaprosił nas do „Kina, Muranów” i udzielił nam wywiadu związanego z premierą jego kolejnej piosenki. Artysta opowiedział również o swych inspiracjach, w sztuce i życiu. Czy jesteście ciekawi tych historii? Jeżeli tak, zapraszamy do lektury!


fot. Dominika Orz

Czarno na Czarnym: Niedawno ukazał się Twój nowy singiel, „Kino, Muranów”. Jakie wspomnienia łączą Cię z miejscem, do którego nawiązuje tekst?
Aleksander Siczek: Tekst właściwie nie nawiązuje do żadnego miejsca. Tytuły moich utworów często są zupełnie nienawiązujące do tekstu, a do czasu, miejsca bądź myśli związanych z tekstem, bądź myślą, która wpłynęła na jego powstanie. Kino Muranów było świadkiem powstania tekstu do tej piosenki. Nie było więc innego wyjścia – od razu wiedziałem, że to będzie tytuł.

Czarno na Czarnym: Mamy tu do czynienia ze swoistym nawiązaniem do brzmień sprzed dwóch dekad. Co, Twoim zdaniem, jest w tej muzyce najbardziej wartościowe?
Aleksander Siczek: Zdecydowanie teksty. Muzyka wtedy miała wiele przekazów, często ukrytych. Każdy, słuchając danego utworu, mógł się z nim utożsamiać na swój sposób. Wspaniałym jest tworzyć muzykę, która cieszy, ale i skłania do przemyśleń, docenienia codzienności czy wprowadzania lepszych zmian.

Czarno na Czarnym: Zdradzasz, iż piosenka ta „opowiada o sile, jaką każdy z nas w sobie skrywa, mimo że niełatwo ją odnaleźć”. Czy sztuka potrafi pomóc w odszukaniu tej wewnętrznej mocy?
Aleksander Siczek: Bez sztuki nie da się żyć! Zdecydowanie tak. Tworząc swoje dzieła, mamy szansę w ten sposób wręcz wykrzyczeć, co myślimy, jak widzimy świat i wiele przy tym zrozumieć. Podziwiając sztukę innych, często refleksje bywają mocne, niełatwe, lecz otwierające głowę. Wierzę, że każdy z nas ma więcej sił, niż nam się wydaje, trzeba tylko znaleźć taki sposób na życie, by z niej korzystać jak najmocniej.

Czarno na Czarnym: Utwór ten stanowi pierwszą zapowiedź Twojej nadchodzącej płyty. Czego możemy spodziewać się po tym materiale? 
Aleksander Siczek: Podróży po wielu planetach muzycznych. Romansu z dźwiękami, które kojarzymy z nie tak jeszcze dawnych czasów. Krainy przemyśleń, radości i nostalgii, a także słów, które skłaniają do przemyśleń. 

Czarno na Czarnym: Wiemy, iż album zawierać będzie odniesienia do lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Twórczość jakich artystów okazała się dla Ciebie inspirująca? 
Aleksander Siczek: Cenię od lat twórczość Beaty i Bajmu. To są dopiero teksty! Ta twórczość zdecydowanie ma na mnie wpływ, zresztą sama Beata Kozidrak miała wpływ na ten muzyczny rozdział w moim życiu. Kiedyś o tym opowiem. Nie zapominajmy o Korze, jej mocy dźwięków i słów. Lady Pank, Halina Frąckowiak, Anna Jurksztowicz, Kayah. Jest ich mnóstwo, bo kocham Polską muzykę. Myślę, że artyści z okresów, gdzie w Polsce trzeba było między słowami przerzucać prawdziwy przekaz, to moja odwieczna inspiracja do życia, nie tylko muzycznego.

Czarno na Czarnym: Mówisz, że „życie to jeden wielki film”. Jak, według Ciebie, przejawia się owo porównanie w praktyce?
Aleksander Siczek: Wieczne zwroty akcji, spontaniczność. Niepewność kolejnych scen. Zaskoczenia, budujący się dramatyzm. Dobro mieszające się ze złem, niespodziewane zakończenia, nowe początki. Nauka tekstów! To nasza codzienność, więc starajmy się grać w taki sposób, byśmy chcieli kiedyś o tym filmie powiedzieć: fantastyczny, mimo wszystko.

Czarno na Czarnym: A na koniec wróćmy do początku: czy lubisz chodzić do kina? :)
Aleksander Siczek: Mam okresy, kiedy jestem w nim prawie codziennie, więc zdecydowanie. Aktualnie internet daje możliwości bycia w kinie w kilka chwil w domu, lecz nie zastąpi to nigdy takich kin jak choćby Muranów – kino przepiękne, urokliwe, zachęcające do romansu z filmem i sztuką.

Czarno na Czarnym: Zatem bądźmy dla siebie samych reżyserami swojej własnej codzienności i jak najczęściej korzystajmy z tego, co daje nam sztuka. Dziękuję za rozmowę!

zajrzyj po więcej:
 


środa, 11 stycznia 2023

Aleksander Siczek zaprasza na seans. Posłuchaj singla „Kino, Muranów”

Aleksander Siczek zaprezentował właśnie singiel „Kino, Muranów”, będący pierwszą zapowiedzią nadchodzącej płyty artysty. Przecinek w tytule nie jest przypadkowy, bowiem piosenka nie traktuje ani o kinie, ani o Muranowie. Na trawie przed uhonorowanym tu przybytkiem powstał tekst piosenki, a wymienioną dzielnicę wokalista darzy szczególnym uczuciem.



Jest to powrót do dźwięków sprzed dwudziestu lat i do muzyki, którą wspominamy z utęsknieniem. Muzyka musi skłaniać do przemyśleń albo pokazywać emocje, które słuchacz być może zrozumie doskonale bądź przełoży na swój sposób. Ten utwór tak działa. Opowiada o sile, jaką każdy z nas w sobie skrywa, mimo że niełatwo ją odnaleźć, o odwadze do życia po swojemu – wyjaśnia wykonawca „Kino, Muranów”.

Za słowa i linię melodyczną odpowiada Aleksander, aranżacją natomiast zajął się Maciej Opala, zasilający muzyczny team wokalisty. Finalna wersja stanowi dzieło Mike'a Johnsona, obecnego ponadto w procesie tworzenia całego krążka.

Życie to jeden wielki film, który kiedyś sami obejrzymy i ocenimy. Póki co zapraszam na mój urywek filmu, który, mam nadzieję, znajdzie maleńkie miejsce w Waszym sercu – dodaje artysta.


Aleksander Siczek. Autor tekstów, kompozytor i wokalista. Odpowiedzialność za jego artystyczną drogę zdecydowanie ponosi stolica. Tu zaczął kształcić głos i wrażliwość, tu piszą się teksty i komponuje muzyka. Jak sam twierdzi, długo trzeba było czekać na efekty, ale musiał przekroczyć niejedną granicę, by świadomie pracować nad muzyką autentyczną. Inspiracją Aleksandra są polscy artyści i ich twórczość z lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, lecz na zapowiadanym wydawnictwie słychać też będzie echo zagranicznych ikon muzycznych. „Kino, Muranów” daje odbiorcom przedsmak ukończonego już materiału premierowego, zaskakującego z każdą kolejną odsłoną.

zajrzyj po więcej:
 

poniedziałek, 19 grudnia 2022

Urodzinowy powrót do dzieciństwa. Steven Spielberg świętuje premierą filmu „Fabelmanowie”

Steven Spielberg wie, jak wyreżyserować naprawdę udaną imprezę. Własne siedemdziesiąte szóste urodziny artysta uświetnił bowiem premierą swojego nowego dzieła, „Fabelmanowie”, wyróżnionego pięcioma nominacjami do Złotych Globów 2023 i szansą na Oscara. Za dystrybucję w Polsce odpowiada Monolith Films. 



Steven Spielberg, jeden z najwybitniejszych twórców w historii światowego kina, 18 grudnia 2022 skończył siedemdziesiąt sześć lat. Mimo imponującego dorobku, obejmującego takie pozycje, jak „Szczęki”, „E.T”, „Szeregowiec Ryan”, „Lista Schindlera” czy „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, słynny reżyser nie zwalnia tempa i nie w głowie mu emerytura, czego dowodem są inspirowani dzieciństwem reżysera „Fabelmanowie”, mający trafić na polskie wielkie ekrany już 30 grudnia 2022.

„Fabelmanowie” to opowieść o Sammym Fabelmanie, wrażliwym nastolatku, miłośniku kina i początkującym filmowcu. Sammy poznaje przypadkiem dramatyczną rodzinną tajemnicę i odkrywa, iż kino w niezwykły sposób pomaga dostrzec prawdę o naszych bliskich i o nas samych.

W filmie zobaczymy między innymi takie gwiazdy, jak: Michelle Williams („Manchester by the Sea”, „Venom”, „Blue Valentine”, „Wszystkie pieniądze świata”, „Mój tydzień z Marylin”), Paul Dano („Zniewolony”, „Aż poleje się krew”, „Love & Mercy”, „Batman”, „Młodość“), Seth Rogen („Niedobrani”, „Sąsiedzi”, „Steve Jobs”, „Wpadka”, „Supersamiec”), Judd Hirsch („Piękny umysł“, „Zwykli ludzie”, „Dzień Niepodległości”).
Scenariusz napisali wspólnie Steven Spielberg i Tony Kushner.

zajrzyj po więcej: