Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smutki Management. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smutki Management. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2026

INKA w podróży do Francji. Posłuchaj „Voyage voyage” w nowej wersji

Co powiecie na muzyczną wyprawę, której celem jest jedna z najbardziej klimatycznych europejskich stolic? Poczęstujcie się espresso, weźcie na drogę croissanta i wybierzcie się razem z nami tam, gdzie INKA prezentuje właśnie nową wersję kultowego „Voyage voyage”. Utwór ten znajdzie się na krążku zawierającym zaskakujące aranżacje przebojów wprost spod wieży Eiffla, a także autorskie piosenki wokalistki.



Planując płytę w języku francuskim, ten utwór był moim pierwszym wyborem. Graliśmy go w naszej interpretacji do tej pory kilkukrotnie na koncertach i ludzie byli zachwyceni, więc było dla mnie oczywiste, że musi być on pierwszym singlem zapowiadającym album. Płyta, która wyjdzie na wiosnę, nosi tytuł „Les Fleurs”, czyli „Kwiaty”. I oto pierwszy kwiat z tego różnorodnego pięknego bukietu: klasyka piosenki francuskiej – „Voyage voyage”. Tym samym zapowiadam, że zabiorę Was w podróż po dźwiękach i emocjach, bo chociaż nie każdy zrozumie, o czym śpiewam, na pewno każdy to poczuje – mówi INKA.



sobota, 22 listopada 2025

Michał Sochacki oznajmia: „Wiruję”

Michał Sochacki prezentuje swoją nową piosenkę. „Wiruję” to pełna emocji podróż w głąb owładniętego mrokiem umysłu, a równocześnie drugi singiel zapowiadający debiutancką płytę EP wokalisty mającą ukazać się w pierwszej połowie 2026 roku.



Utwór „Wiruję” powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie negatywnych emocji, które na co dzień ciągną w dół. Myślę, że często mamy poczucie, że stoimy w miejscu. Że popełniamy te same błędy, a nasz umysł i myśli są jak labirynt, z którego nie da się wydostać. Że przez różne życiowe sytuacje bez przerwy rozpadamy się na małe kawałeczki, które na nowo musimy pozbierać i poskładać je w całość, by w końcu się odnaleźć. I tak bez przerwy wirujemy, z nadzieją, że następny dzień przyniesie nam utęskniony blask – opowiada Michał.



środa, 19 listopada 2025

Inka śpiewa dla swoich przyjaciół w singlu „Patchwork”

Nie szukają dziury w całym, tylko zszywają ją dobrą myślą, słowem wsparcia, drobnym gestem. To właśnie o nich i dla nich śpiewa Inka w odświeżonej wersji utworu „Patchwork”, który napisała do spektaklu dyplomowego w Studium Wokalno-Aktorskim. 



Miałam wspaniałą możliwość napisania swojej piosenki do spektaklu, który zwieńczył moją edukację w szkole musicalowej. Moją postacią był Anioł, który czuwał nad Dziewczynką z zapałkami – opowiada Inka. – Utwór opowiada o relacjach, o przyjaźni, o tym, że to właśnie nasi najbliżsi sklejają nasze potłuczone serca, których sami nie złamali. Zawarłam dużo elementów, które kojarzą mi się z naprawianiem: łatki, klej, szwy, cerowanie… I tak narodził się pomysł patchworku – niedoskonałego tworu. Pokazuje to, że nasze serca nadal się trzymają, chociaż noszą blizny i zaszycia, właśnie dzięki tym, którzy przy nas trwają. Jest to utwór dla przyjaciół – dodaje.



piątek, 7 listopada 2025

Fani Mariyam są w siódmym niebie. Premiera albumu „Seven Heavens”

Fani Mariyam są w siódmym niebie. Oto bowiem wokalistka zaprezentowała swój debiutancki album, „Seven Heavens”, gdzie każdy utwór odpowiada konkretnemu ciału niebieskiemu i cyfrze przypisanej do niego w tradycji numerologicznej. To opowieść o ludzkiej wrażliwości w nieludzkim świecie.



„Seven Heavens” było moim powietrzem w okresie ostatnich czterech lat – opowiada Mariyam. – Cały koncept projektu narodził się na samym początku mojej ścieżki twórczo-wydawniczej – zawarłam w nim więc całą swoją dotychczasową tożsamość artystyczną. Eklektyzm albumu ma odzwierciedlać chaos otaczającego świata, który zawiera w sobie wszelkie ekstrema. Pisanie materiału na „Seven Heavens” było moim sposobem na mimowolne oswajanie rzeczywistości i godzenie się z kruchością własnego człowieczeństwa. Na przestrzeni realizowania projektu obserwowałam, jak zmienia się mój język twórczy – jak miejsce metafory coraz częściej zajmuje proste, szczere słowo, jak w treści, którą nazywam „wrażliwą i leczącą w swoim przyjmującym, empatycznym przekazie”, tworzy się miejsce dla złości czy niezgody. Personalnie, powstawanie „Seven Heavens” było dla mnie bardzo uzdrawiające. Teraz, oddając album w ręce słuchaczy, czuję się, jak gdybym oddawała im moje serce na dłoni. Już nie tylko ja oddycham tym powietrzem, a „Siedem Nieb” jest dostępne dla każdego. Mam nadzieję, że płyta będzie robić DOBRE rzeczy w ludzkich sercach – ukoi to, co poranione, i rzuci światło na to, co przemilczane. 



środa, 5 listopada 2025

Marcin Jurecki zaprasza na pokaz „Czarno-białego filmu”

Czy macie ochotę na seans, podczas którego nic nie jest oczywiste? Dziś w repertuarze przewidziano „Czarno-biały film”, taki bowiem tytuł nosi nowy singiel zaprezentowany przez Marcina Jureckiego. Ta opowieść o wspomnieniach wracających jak stary obraz – pozornie wyblakły, ale wciąż niosący emocjonalny ciężar  stanowi pierwszy krok na nowej muzycznej drodze wokalisty i zapowiada jego debiutancką płytę EP. Piosence towarzyszy teledysk zawierający nawiązania do klasyki kina.



„Czarno-biały film” to utwór, który powstał z potrzeby zmierzenia się z obrazami, które wracały do mnie jak sceny z filmu, którego nie sposób zatrzymać. „Czarno-biały film” to mój sposób na oswojenie tego, co dawno powinno było zniknąć, ale wciąż żyje gdzieś pod skórą. Inspiracją stały się moje wewnętrzne przeżycia – te, które pojawiają się niespodziewanie i których nie da się zagłuszyć. Procesowi tworzenia towarzyszyła fascynacja kinem Davida Lyncha, co szczególnie widać w teledysku – pełnym niedopowiedzeń, symboli i atmosfery onirycznego niepokoju. Muzycznie bliskim punktem odniesienia była dla mnie między innymi płyta „The Car” zespołu Arctic Monkeys, której intymność i subtelność zainspirowały mnie do budowania nastroju. Ten singiel jest formą oczyszczenia – zapisem chwili, w której przeszłość spotyka się z teraźniejszością w jednym, nie do końca zrozumiałym kadrze – opowiada Marcin Jurecki.