Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Machua. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Machua. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 września 2022

[RECENZJA] Anna Hamela i „Marshal”. Posłuchaj brzmienia magii

Prawdziwą magię znajdziemy tam, gdzie szczerość i otwartość: w przyrodzie, w drugim człowieku, we własnym sercu. Nie brakuje jej też w sztuce, czego przykład stanowi wydany 26 czerwca 2022 drugi już album Anny Hameli, zatytułowany „Marshal”. Co w nim takiego magicznego? Cóż, wygląda na to, że... wszystko.



Zwykło się mawiać, iż nie ocenia się książki po okładce. Książki może nie, ale jeszcze przed umieszczeniem płyty w odtwarzaczu to właśnie okładka przyciąga oko niczym magnes, zachwycając kolorystyką i obiecując niezwykłe audialne doznania. Gdy płyną pierwsze dźwięki, okazuje się ona doskonale oddawać kryjącą się pod spodem zawartość, gdyż brzmienie jest równie barwne i kalejdoskopowo zmienne. Kolejne zaskoczenie, szczególnie dla słuchaczy niemających dotychczas okazji obcowania z twórczością Anny Hameli, przychodzi w momencie, kiedy pojawia się wokal. Egzotycznych słów splatających się z dźwiękami próżno szukać w słownikach. Piosenki składające się na owo wydawnictwo powstały bowiem w języku księżycowym... stworzonym przez samą artystkę. Ezoteryczna miękkość głosu i tajemniczość nieznanych nam wyrazów potęgują wrażenie, że zostaliśmy zaproszeni do świata bajkowego, baśniowego, własnoręcznie wybudowanego, a raczej wyczarowanego przez Annę, odpowiedzialną za warstwę tekstową i kompozycje. Produkcją krążka zajął się zaś Grzegorz Stasiuk, kolaborujący z Maciejem Maleńczukiem czy Jackiem Wójcickim. W efekcie otrzymujemy materiał niestandardowy, niebanalny i dopracowany. 


W każdym z dziewięciu utworów wokalistka snuje osobną historię odkrywającą inny zakątek tej tajemniczej, a zarazem bliskiej krainy. Jednak łączą się one one w spójny, choć jednocześnie zróżnicowany obraz nietrzymający się ram i schematów. Nie jest to porównanie przypadkowe, ponieważ Anna para się ponadto malarstwem, malarstwem intuicyjnym, barwnym i energetycznym, przypominającym pod tym względem muzykę Hameli. „Marshal” jako całość przynosi także ukojenie zaklęte w łagodności, melodyjności i lekkości tego wymyślonego i wymyślnego języka doskonale korespondującego z tą niemal szamańską muzyką. 

Tej płyty nie da się zamknąć w szufladzie opatrzonej etykietą czy nawet deskrypcją. Na szczęście! W owym wymykaniu się wszelkim opisom tkwi wszak wielka siła Anny Hameli, poruszającej się na granicy jawy i magicznego snu. By zgłębić wszelkie tego połączenia niuanse, warto przekonać się o ich mnogości na własne uszy... i dać się zaczarować.

czwartek, 18 listopada 2021

Anna Hamela z premierą singla „Machua”

Właśnie dziś, tj. 18 listopada 2021, punktualnie o godzinie 18 ukaże się nowy singiel Anny Hameli, „Machua”. Premierę albumu promowanego przez owo nagranie i noszącego tytuł „Marshal” wyznaczono na pierwszą połowę 2022 roku. 



Machua to witalność, czysta, nieokiełznana energia – opisuje wokalistka. – Tańczy, śpiewa i pędzi przez życie jak wicher. Unosi się ponad ograniczenia umysłu, ponad doznania zmysłów... Machua to rwąca rzeka, bystry, górski potok. To kolorowy ptak szybujący wśród chmur na tle błękitnego nieba. Machua to radość bycia sobą... Każdy, jeżeli zechce, może być Machua. Ja uwielbiam być Machua.


Anna Hamela jest postacią wszechstronną i barwną, o unikalnej energii i nietuzinkowym podejściu zarówno do sztuki, jak i jej odbiorców. Jej ciepły głos ma moc przenoszenia słuchaczy w świat osnuty mgłą romantyzmu i tajemniczości. Kompozycje artystki działają niczym plaster na duszę, trafiają prosto do serca, napełniając je spokojem i optymizmem. Warto tu nadmienić, że „Hamela” w sanskrycie oznacza „radość”. Anna emanuje dobrą energią nawet na odległość, jest pomysłodawczynią tak zwanego telefonu z pieśnią na ustach: dzwoni do ludzi, by rozmawiać z nimi i śpiewać wybrane piosenki. Uważa, że świat potrzebuje dzisiaj osób dobrych, szczęśliwych i życzliwych sobie. Została laureatką programu „Szansa na sukces", wykonawszy utwór „Ta sama chwila" zespołu Bajm, wystąpiła również w programie „Must be the music. Tylko muzyka".