Filip Mizia zaprezentował właśnie teledysk do swojego najnowszego singla, zatytułowanego „Zostań”. Zarówno utwór, jak i obraz mają niezwykle osobisty charakter, a treść klipu i zawarta w nim symbolika nawiązują do warstwy tekstowej, przywołując między innymi postać Małego Księcia.
W teledysku chciałem pokazać miłość, to, co się dzieli z drugą osobą owiane codziennością – wyjaśnia Filip Mizia, będący tu autorem słów i kompozycji. – Mam wrażenie, że szczególnie dzisiaj ludzie mają trudności z pozostaniem przy jednej osobie. Na myśl o stałej relacji, która wiąże się również z odpowiedzialnością, często uciekamy, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób uciekamy również od miłości. W trakcie rozmowy dotyczącej scenariusza ze znajomym reżyserem Jakubem Nadolnym (przygotował kolory do teledysku) skojarzyłem powyżej wspominaną niedojrzałość z małym księciem Antoine’a de Saint-Exupéry’ego i nagle wszystko stało się jasne. Zdałem sobie sprawę z tego, że utwór opowiada o „dorastaniu do miłości”. W teledysku zobaczymy małego księcia, który już nie jest dzieckiem, a dorosłym. Jest mocno zdystansowany wobec swoich uczuć, odizolowany od reszty świata i trwa samotnie na swojej planecie. Towarzyszy mu wewnętrzny konflikt, zastanawia się nad tym, czy warto zaryzykować i opuścić swoją planetę, schodząc do świata ludzi i pozwalając sobie na miłość.
Praca przy realizacji wideo okazała się dla Filipa wręcz przełomowa.
Ten plan dał mi bardzo dużo do myślenia pod kątem organizacji i produkcji. Już wiem, że mój sposób pracy nad teledyskami zmieni się radykalnie. Jednak pomimo trudności, z którymi się zmierzyliśmy w postprodukcji, to sam plan układał się dobrze. Łączą mnie z nim wspaniałe wspomnienia. Chciałbym przede wszystkim podziękować całemu zespołowi, jak i Klubokawiarni Mleczarnia, w której mogliśmy nakręcić sporo z kluczowych scen.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz