Bovska wyruszyła właśnie w „Delegację”, lecz celem tej wyprawy nie jest miejsce widoczne na mapie czy zapisane w kalendarzu. W swoim najnowszym singlu wokalistka wybiera się bowiem w podróż tam, gdzie dusza skrywa najwięcej, gdzie można najlepiej poznać samego siebie. Piosence towarzyszy nakręcony telefonem, a powstały podczas pobytu na Fuerteventurze teledysk, za który odpowiadają Monika Gibas i Marcin „Mortvideo”.
Mam poczucie, że to jeden z najbardziej autentycznych teledysków, jakie zrobiłam. Nie było scenariusza, planu zdjęciowego ani presji. Był za to wiatr we włosach, zachwyt nad naturą i ogromna swoboda. Ten klip jest dla mnie zapisem tamtego czasu – jego lekkości, beztroski i radości. Myślę, że właśnie dlatego czuć w nim prawdę – mówi Bovska.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz