STRONY

piątek, 27 marca 2026

Wszystkie stany Dobrawy Czocher. Premiera albumu „State of Matter”

Dobrawa Czocher zaprezentowała właśnie swój nowy album. „State of Matter” to jednocześnie zapis transformacji artystki, poszukiwania zaskakujących rozwiązań muzycznych i najszczerszych emocji, oraz kolejny dowód na jej niezwykłą wrażliwość i podążanie własną drogą.



Materiał powstał w okolicznościach wyjątkowych. A konkretnie na fali zmian, bo po przeprowadzce artystki nad Bałtyk.

Widok morza z mojego okna tuż po przebudzeniu sprawiał, że fantazjowałam o tym, co jest po drugiej stronie tego niezwykle intrygującego horyzontu niebieskiej materii. To z kolei zainspirowało mnie do refleksji nad ludzką ciekawością, odwagą zadawania pytań i szukania odpowiedzi. W trakcie życia napotykamy niezliczoną liczbę problemów i sytuacji, które zmuszają nas do sprawdzania, poszerzania granic naszej świadomości, rozwoju i odkrywania. Każda taka sytuacja to podróż, a żeby ją odbyć, potrzebujemy odwagi. Ten album to moja osobista pieśń o ludzkiej ciekawości i odwadze. Utwory na „State of Matter” tworzą swoistą chronologię wydarzeń. Od „Monologu”, który jest symbolicznym momentem ciekawości, ale i strachu, naturalnie pojawiającego się przed podjęciem ważnej decyzji, poprzez „Blue”, który jest początkiem podróży, do „Goodbye”, które kończy tę historię, ale jednocześnie wskazuje, że spotkamy się ponownie, tylko na innej drodze. „State of Matter” to wyraz trwania w swojej mocy, poszukiwania pomimo strachu, życia pomimo tego, że czasami nie wiemy, co nas czeka po drugiej stronie – opowiada Dobrawa.

Na uwagę zasługuje też sposób, w jaki utwory skomponowano i nagrano.

Postanowiłam użyć nowych brzmień, dzięki czemu album nabrał nowych barw. Gram tu na syntezatorze Mooga i muszę przyznać, że jego możliwości niesamowicie mnie fascynują. Każda chwila, w której mogłam przełączyć się na ten instrument, sprawiała mi ogromną radość. W kilku utworach używam też syntezatorów nieanalogowych i... śpiewam! Zaskoczyło mnie również, jak bardzo lubię używać swojego głosu. Traktuję go jako dodatkowy instrument, narzędzie do podkreślenia historii, która w większości i tak jest już zawarta w dźwiękach. Ostatecznie moim głównym narzędziem jest oczywiście wiolonczela, którą od kilku lat eksploruję w niekonwencjonalny sposób i która wciąż zadziwia mnie swoimi nieograniczonymi możliwościami – kontynuuje świeżo upieczona wokalistka.

Materiał został zarejestrowany przez Mateusza Danka w legendarnym Studiu S4 Polskiego Radia w Warszawie.

S4 ma swój własny, wyjątkowy klimat. To stare studio z doskonałym sprzętem i wszechobecnym duchem wspaniałych nagrań, które się tam odbywały. Bardzo lubię tam nagrywać również ze względu na akustykę i przytulność związaną z niewielkimi rozmiarami. Z Mateuszem pracowałam przy nagraniach do spektaklu teatralnego i już wtedy wiedziałam, że chcę zaprosić go do współpracy przy płycie. To był bardzo intensywny, ale przede wszystkim satysfakcjonujący czas. Podczas nagrywania zazwyczaj czuję, że trzeba pójść na kompromis: albo wykonanie jest technicznie perfekcyjne, ale brakuje mu jakiejś szczególnej emocji albo jest bardzo ekspresyjne, ale brakuje mu perfekcji. Podczas nagrywania „State of Matter” starałam się znaleźć równowagę między perfekcjonizmem a płynnością chwili. Aspekt techniczny jest dla mnie, jako artystki z klasycznym wykształceniem, bardzo ważny, ale muzyka musi oddychać naturalnie i oddziaływać emocjonalnie. Cieszę się, że w wielu miejscach odpuściłam kontrolę, dzięki czemu efekt jest bardziej autentyczny. Jestem bardzo ciekawa, jak publiczność odbierze ten akt odwagi z mojej strony – dodaje wiolonczelistka.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz