Nowego singla kapeli Varmia będziecie słuchać nie tylko „dzień, pół nocy”, a znacznie, znacznie dłużej. To kolejna zapowiedź trzeciego w dorobku muzyków wydawnictwa, zatytułowanego „lauks”.
Nowy singiel to hymn ku czci naszej północnej dziczy, krainy wilczych stad, prastarych lasów i czystych wód. Ta pieśń rozbrzmiewa w każdym dniu spędzonym tutaj. Cały album jest kwintesencją naszego rozumienia naturalnej, surowej intensywności, balansującej na granicy chaosu. Jak zawsze, nagraliśmy album na żywo – tym razem wśród ruin jednego z wielu zamków, które wciąż stoją na naszej ziemi. W jego pustych, opuszczonych salach odkryliśmy nowy wymiar muzycznego naturalizmu. Aura tego miejsca jest namacalnie osadzona w brzmieniu całości. Tytuł „lauks” odnosi się do sposobu, w jaki nasi przodkowie współistnieli ze sobą. W kontekście albumu oznacza tożsamość, instynkt terytorialny i granicę między nami a nimi – mówi Lasota, wokalista i gitarzysta zespołu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz