STRONY

środa, 9 listopada 2022

Black Radio gra w „Warcaby”. Posłuchaj nowego, antypropagandowego singla zespołu

Black Radio zaprasza do partii „Warcabów”. W swoim najnowszym, opublikowanym pod szyldem 33 Records utworze formacja zwraca uwagę na kryzys demokracji w Polsce. Za pośrednictwem muzyki i dosadnego tekstu wyraża sprzeciw wobec posługiwania się niedemokratycznymi narzędziami władzy i łamaniu praw człowieka we współczesnym świecie.

fot. Marta Garbacz

Krótko po zaprezentowaniu płyty EP „Seven rider of the sun”, wieńczącej kolaborację Black Radio z Łukaszem Wasielewskim, skład z Łodzi dzieli się kolejnym singlem. Stanowi on pierwszą zapowiedź nadchodzącego albumu, wyznaczającego dojrzalszy kierunek brzmienia bandu. Dojrzalsze są również refleksje, nad jakimi artyści pochylają się w swojej najnowszej twórczości.

Wychowałem się na zespołach punkowych, takich jak Sex PistolsBlack Flag czy Dead Kennedys – komentuje wokalista i autor słów, Dawid Wajszczyk– To oni wzbudzili we mnie poczucie, że rock powinien być zaangażowany społecznie. Jako młode szczyle grający na Jarocinie zaznajomiliśmy się z historią festiwalu i jego kontekstem politycznym, wiem, jaką rolę odgrywał dla ludzi, którzy mieli swój rozum i chcieli dać wyraz swojej jednostkowości, niezależności. Dlatego dzisiaj, kiedy coś mnie w****ia czy boli, śpiewam o tym dla ludzi, którzy mają tak samo.

Oto następny rozdział w karierze kapeli, otwarty przez ów mocny, agresywny wręcz, rockowy protest song, gdzie tnące niczym brzytwa riffy symbolizują frustrację i brak zgody na samowolne, polaryzujące społeczeństwo, łamiące konstytucję oraz wprowadzające niepokój i strach o przyszłość rządy polityków. Dawid Wajszczyk śpiewa po polsku, bo właśnie Polski dotyczą poruszane przez niego kwestie.


Z niedowierzaniem obserwuję, na jaką skalę dotyka nas ignorancja, dyskryminacja, homofobia, transfobia i wszelkie inne fobie, a narodowcom wydaje się, że mogą atakować ludzi, którzy myślą i czują inaczej. Nie zgadzam się na to, żeby kogoś krzywdzić, oceniać, nazywać człowieka „ideologią” lub ograniczać jego prawa względem własnego ciała. Wzdryga mnie bierność i ciche przyzwolenie na tak wiele zła, na „każdy mały gest”. Z przerażeniem, choć jednoczesnym zafascynowaniem obserwuję, jaką skuteczność ma propaganda i retoryka partyjna. Jestem zszokowany tym, że ludzie naprawdę to kupują, stają się wyznawcami, a nie wyborcami, tak jak w najgorszych i najbardziej skostniałych systemach, jak Chiny czy Rosja. Jako społeczeństwo coraz bardziej oddalamy się od Europy, którą przez tyle lat staraliśmy się dogonić. Tracą na tym nowe pokolenia wartościowych ludzi, których start w życie staje się coraz trudniejszy. To wszystko mnie w****ia, ale zamiast podpalać śmietniki na ulicach, skanalizowałem te emocje w piosence „Warcaby”, która może stać się formą współodczuwania społecznej frustracji. Chcę nawiązać dialog ze wszystkimi, których ta sytuacja przytłacza, żeby nie czuli się osamotnieni w tej bezradności. A śmietniki zawsze zdążę podpalić... – dodaje lider Black Radio.

„Warcaby” ukazały się wraz z teledyskiem, w pogardliwy i sarkastyczny sposób oddającym przesłanie singla. Przedstawiony tu został groteskowy portret despotycznego króla, naprzemiennie wzruszającego, bawiącego i wstrząsającego, a w efekcie skazującego swoje królestwo na rychły i bolesny upadek. Ostatecznie klip przybiera formę przestrogi przed tym, co niesie za sobą milczące przyzwolenie społeczeństwa na nieprawość rządów.


zajrzyj po więcej:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz