piątek, 29 maja 2020

Pyton z premierą teledysku do singla „Niekompatybilni”

Zaledwie kilka minut temu, a dokładnie 29 maja 2020 o godzinie 18, w Internecie ukazał się najnowszy singiel zespołu Pyton. Piosence „Niekompatybilni”, gdyż o niej właśnie mowa, towarzyszy teledysk.


„Niekompatybilni” to najmocniejszy z utworów, które pojawią się na debiutanckiej płycie Pytona. Choć pierwotnie formacja zamierzała podzielić się ze słuchaczami nieco lżejszym, zarówno w formie, jak i w treści, singlem, ostatecznie zdecydowała się na publikację numeru celniej odbijającego się w zwierciadle otaczającej nas rzeczywistości. W warstwie tekstowej „Niekompatybilnych” Pyton bierze bowiem na tapet problemy w relacjach międzyludzkich, samoczynnie generowane w wyniku ścierania się niepasujących do siebie charakterów. 

Kwarantanna narodowa, sprawiająca, że tak wielu z nas zostało „uziemionych” we własnych domach z rodziną, partnerem czy współlokatorami, okazała się prawdziwym sprawdzianem weryfikującym to, czy faktycznie znamy ludzi uważanych do tej pory za bliskich, oraz czy rzeczywiście potrafimy bezwarunkowo akceptować ich takich, jakimi są: w „pakiecie” z wadami i irytującymi nawykami. Okazuje się, iż im więcej czasu spędzamy z kimś na co dzień, tym wyraźniej dostrzegamy nawzajem swoje prawdziwe „ja”. I wtedy zaczynają się problemy, a trwałość relacji wystawiona jest na próbę. Kazimierz „Kazio” Ulewicz, wokalista i autor tekstu, podsumowuje tematykę piosenki w następujących słowach: 

Lockdown 2020, zamknięty w domu z kobietą. Poprzez izolację konflikty i brak zrozumienia narastają. Bo kubek leży nie tam, gdzie trzeba, bo wyprała jeszcze znośnie czystą koszulkę, bo za głośno mrugasz. Ile jesteś w stanie wytrzymać z jedną osobą bez przerwy, nie zaczynając wojny? O tym właśnie są „Niekompatybilni”.


Pyton to pięcioosobowy tygiel esencjonalnego rock'n'rolla stanowiący połączenie klawiszy rodem z lat siedemdziesiątych, soczystych heavymetalowych riffów i potężnego, drapieżnego wokalu odnajdującego się doskonale w klimacie bluesa czy country. Zespół tworzą muzycy niegdyś aktywnie udzielający się w projektach Cremaster, Speculum i Gary Moore Tribute Band. Grupa bawi się muzyką, lubi eksperymentować i nie zamierza zamykać się w kanwie konkretnego nurtu muzycznego.

Ponieważ Pyton nie przestaje kreatywnie wykorzystywać czasu kwarantanny, a umilanie słuchaczom trudów codzienności uważa za swój obowiązek, nagrał kilka utworów ku pokrzepieniu serc fanów zastygłych w domowej stagnacji.




„Domowy”



Zabawa muzyką w najczystszej postaci. Klasyczna mieszanka znanych utworów zrealizowana przez zespół zdalnie i spontanicznie.

„Children of the grave”

https://bit.ly/358spuS

Cover heavymetalowego utworu Black Sabbath w wersji dark country. Poprzez tę autorską aranżację Pyton udowadnia, że nie boi się brać na tapet repertuaru zagranicznego i swobodnie meandruje między skrajnie odmiennymi muzycznymi gatunkami.



zajrzyj po więcej:



Platforma Cineman świętuje Dzień Dziecka

Czy Dzień Dziecka może trwać przez cały weekend? Oczywiście! Jest to możliwe między innymi za sprawą platformy Cineman.pl, która przygotowała dla najmłodszych widzów kilka premierowych animacji.




Do zjazdu, gotowi, start! Pełna szalonych przygód animowana komedia o przyjaźni, rywalizacji i o tym, że czasem mała przegrana prowadzi do wielkiego zwycięstwa. Produkcja otrzymała Nagrodę Publiczności na festiwalu Kino Dzieci.


Nadchodzi era czworonożnego superbohatera! Animowana superkomedia pełna heroicznych czynów, wyszczekanego humoru i akcji, od której można dostać kota. Obdarzeni niezwykłymi mocami pies i kot stają do walki z łowcą bezdomnych zwierząt.

Platforma Cineman dostępna jest w internecie, na urządzeniach mobilnych z Android i IOS, na Samsung Smart TV oraz poprzez Chromecast. Wymienione tytuły znajdziecie również tutaj: Platforma Canal+, Player+, UPC, Orange, Vectra.

 zajrzyj po więcej:

Zobaczcie polski zwiastun filmu „Nieobliczalny”

Russell Crowe, zdobywca Oscara za rolę w słynnym „Gladiatorze”, tym razem w roli człowieka, którego nie chcielibyście spotkać na ulicy. Scenariusz współtwórcy takich klasyków gatunku, jak „Red eye” i „Niepokój”. Film porównywany do słynnego „Upadku” z Michaelem Douglasem. „Nieobliczalny” obudzi kina już 3 lipca.

Czuje się skrzywdzony, niewidzialny, wyrzucony poza nawias społeczeństwa. Od lat narasta w nim gniew i frustracja, chęć odwetu będącego też krzykiem rozpaczy. Dziś przeleje się czara goryczy. 


„Nieobliczalny”
(„Unhinged”)
premiera: 3 lipca 2020
reżyseria: Derrick Borte
obsada: Russell Crowe („Gladiator”, „Piękny umysł”, serial „Na cały głos”, „Informator”, „Tajemnice Los Angeles”, „Równi goście”), Caren Pistorius („Gloria Bell”, „Światło między oceanami”, „Slow West”),  Jimmi Simpson (serial „Czarne lustro”, „Tajemnice Silver Lake”, serial „Westworld”)
gatunek: thriller
produkcja: USA 2020
dystrybucja w Polsce: Monolith Films

zobacz polski zwiastun:

Tego ranka Rachel jest już spóźniona do pracy, a przedzieranie się przez zakorkowane miasto to prawdziwa walka z czasem. Wszyscy kierowcy wokół są sfrustrowani i wzburzeni, ale jeden z nich jest tykającą bombą. Przepełniony gniewem i nienawiścią do świata, kipiący rządzą wymierzenia sprawiedliwości za wszystkie swoje nieszczęścia, tylko czeka na znak od losu. Gdy Rachel zatrąbi na niego na światłach, nieznajomy ruszy za nią w pogoń, gotowy dać jej bolesną lekcję. To, co zaczęło się jak uliczna sprzeczka, wkrótce zmieni życie Rachel i jej bliskich w krwawą walkę o przetrwanie z człowiekiem niemającym już żadnych hamulców.

zajrzyj po więcej:

poniedziałek, 25 maja 2020

It Follows i Pemko z utworem „XXI”

Zaledwie kilka dni temu, a dokładnie 22 maja 2020, światło dzienne ujrzał singiel „XXI” zespołu It Follows z gościnnym udziałem Przemysława Mikulskiego znanego z formacji Above The Life. Utworowi towarzyszy klimatyczny teledysk. 


It Follows to polski kwartet istniejący od 2018 roku. Jest prawdopodobnie jedynym krajowym bandem reprezentującym gatunek muzyczny o nazwie grungecore. Charakterystyczny wokal połączony z ciężkimi gitarami i warstwą liryczną, w której dominuje rozczarowanie dzisiejszą rzeczywistością i mizantropia, gwarantuje niezapomniane wrażenia audialne i koncertowe. W skład grupy wchodzą: Adrian Meissner (wokal, giatara), Andrzej „Kobi” Walochnik (gitara), Lech Kasperowicz (perkusja) i Jakub Miąskowski (bas).



kompozycja, produkcja, miks, mastering: Adrian Meissner
tekst: Adrian Meissner i Przemysław „Pemko” Mikulski
wideo i edycja: Hubert Błaszczyk
gość specjalny: Przemysław „Pemko” Mikulski

„XXI”

Look at the scourge you brought here
We'll die in dementia you'll never see.
Madness grows in silence, you won't stop violence by violence.
As you sow so shall you reap 
I feel like I don't belong my days have passed away I don't want to stay 
I feel like I don't belong
I can't stand the day anymore in that society 
When I was a child, I wondered why people hide behind the mask 
Why are we hiding these monster inside, I know why 
I feel like I don't belong my days have passed away I don't want to stay 
I feel like I don't belong
I can't stand the day anymore in that society 
Fucking leaders
Guiding us to death
Fucking companies
Pouting our air
Fucking people
Glorifying everything thats bad
This shit must end
Under the pressure of society
I cant find a way 
Always feeling like walking disaster
They keep on staring at me
With thieir souls droped in the darknes
How am I suppose to feel now
How am i suppose to figure it out
I feel like I don't belong my days have passed away I don't want to stay 
I feel like I don't belong
I can't stand the day anymore in that society 


zajrzyj po więcej:



„Pozory” mylą? Niekoniecznie! Posłuchajcie nowego singla projektu T-RIP

W miniony piątek, tj. 21 maja 2020, w Internecie ukazał się najnowszy utwór projektu T-RIP. Piosenkę zatytułowaną „Pozory”, gdyż o niej właśnie mowa, można znaleźć zarówno w serwisie YouTube, jak i w serwisach streamingowych.


Za muzykę odpowiadają tu Paweł KoziołKamil TomczakMichał Pilecki, a ostatni z wymienionych jest również autorem tekstu. Grafiki i animacje stanowią dzieło Behance.net/grzegorzpiotrowski, zaś nagrania zrealizowano w Goat. Studio.



T-RIP, czyli wrocławsko-średzki projekt muzyczny oscylujący wokół rapu, trip-hopu i elektroniki. W jego skład wchodzą Paweł Kozioł (muzyka i produkcja), Kamil Tomczak (produkcja i skrecze) oraz Michał Pilecki (teksty i wokal). Płyta EP o intrygującym tytule „v. 1.0b” to debiutanckie wydawnictwo zespołu, podsumowujące pierwsze półrocze działalności artystycznej T-RIP. Wszystkie materiały składające się na ten minialbum są efektem pracy własnej formacji oraz silnego wsparcia przyjaciół. Klimatyczne grafiki i animacje, inspirowane latami 80., pierwszą elektroniką i fluorescencją, stworzył Grzegorz Piotrowski

18 października 2019 roku, prezentując nagranie „Sól i krew”, T-RIP dołączył do prowadzonego przez Kayax programu promocji młodych artystów, My Name Is New.

zajrzyj po więcej:








piątek, 22 maja 2020

Piątkowe premiery na platformie Cineman (22 maja 2020)

Pora na kolejną premierę w ramach akcji #ZOSTANWDOMU. KINO PRZYJDZIE DO CIEBIE! Dziś, tj. 22 maja 2020, na platformie Cineman pojawiła się następna filmowa nowość: „Sztuka zbrodni”.


Pełnokrwisty thriller reżysera nagrodzonej Oscarem „Ziemi niczyjej”. Ekranizacja bestsellerowej powieści mistrzów gatunku: Lizy Marklund i Jamesa Pattersona. Zrozpaczony ojciec podąża tropem seryjnego mordercy, który uważa się za artystę śmierci. 


obsada: Jeffrey Dean Morgan, Famke Janssen, Naomi Battrick
reżyseria: Danis Tanović
scenariusz: Liza Marklund, Andrew Stern, James Patterson, Cush Jumbo
zdjęcia: Salvatore Totino
muzyka: Simon Lacey

Platforma Cineman dostępna jest w internecie, na urządzeniach mobilnych z Android i IOS, na Samsung Smart TV oraz poprzez Chromecast. Wymienione tytuły znajdziecie również tutaj: Platforma Canal+, Player+, UPC, Orange, Vectra.

 zajrzyj po więcej:

środa, 20 maja 2020

Ola Igboaka z premierą teledysku do singla „Nic nie chcę”

Zaledwie kilka dni temu, a dokładnie 18 maja br., w Internecie ukazał się teledysk do najnowszego singla, który zaprezentowała Ola Igboaka. Piosenka nosi tytuł „Nic nie chcę” i znaleźć ją można na płycie „Belo”, opublikowanej 1 maja 2020.


Artystka od wielu lat mieszka oraz tworzy w Londynie i to właśnie owo miasto jest głównym bohaterem jej nowego klipu.

Ta piosenka jest o docenieniu tego, co mieliśmy... – wyjaśnia wokalistka. – O wyzbyciu się oczekiwań narzuconych przez siebie lub przez kulturę... O odkryciu prawdziwego ja, o zmianie społecznej i osobistej. O tym, że trudne wydarzenia potrafią być wyzwalające. W teledysku wykorzystaliśmy zdjęcia miasta, w którym mieszkam  Londynu. Z perspektywy ptaka, bo to najlepiej oddaje moment, w jakim jesteśmy. Miasto to wspomnienie  coś, co jest blisko, ale nie możemy tego dotknąć. Jaki będzie świat, kiedy wszystko się skończy? Jest szansa, że może inny, lepszy? A czy my będziemy lepsi? Czy wykorzystamy szansę na stworzenie nowej rzeczywistości?


tekst i muzyka: Ola Igboaka
album: „Belo”, premiera 1 maja 2020
dystrybucja: Góra Muzyki / Agora Digital

Zarówno utwór „Nic nie chcę”, jak i całą płytę utrzymano w klimacie muzyki soul, określanym przez artystkę mianem poetyckiego, refleksyjnego, z elementami hip-hopu. Twórczość ta wymyka się konkretnym kategoriom czy gatunkom, co sprawia, że intryguje zarówno w warstwie muzycznej, jak i tekstowej. Ola nie podąża za modą i trendami. Pozostaje wierna swoim fascynacjom artystycznym, w dużej mierze oscylującym wokół „czarnych” brzmień. Przyznaje, iż tak naprawdę dźwięki podporządkowują się słowu. To muzyka odgrywa największą rolę przy tworzeniu każdej piosenki.

Ola Igboaka to pochodząca z Krakowa, a mieszkająca w Londynie wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, absolwentka londyńskiego The Institute of Contemporary Music. Jest też absolwentką psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Muzyczną edukację pobierała w klasie skrzypiec, a później w Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej. Udzielała się w chórkach u boku takich artystów, jak Junior Stress czy Lilu, a także w Chórze Katedry Wawelskiej. Do tej pory jej utwory mogliśmy usłyszeć między innymi w Radiu Kraków czy Programie Trzecim Polskiego Radia. Debiutanckie wydawnictwo Oli, czyli „Wyspa”, prezentujące oryginalną mieszankę soulu, popu i elektroniki, przez wielu dziennikarzy muzycznych uznane zostało za album roku 2016.

sobota, 16 maja 2020

Jan Stosur z utworem „Fryzjer”. Posłuchajcie wyjątkowej parodii!

Mając na uwadze, iż śmiech stanowi lekarstwo niemal na wszystko, Jan Stosur umieścił właśnie w Internecie swą kolejną audialno-wizualną nowość. Jest nią utwór „Fryzjer”, będący parodystycznym opisem dynamicznej sytuacji panującej obecnie... w polskich zakładach fryzjerskich.  Zresztą przekonajcie się sami!


Moi drodzy, od poniedziałku fryzjerzy otwarci – mówi wokalista – więc z tej okazji przygotowałem parodię na ten temat! Zapraszam do udostępniania i uśmiechania się!


„Fryzjer”

W przyszły poniedziałek, radość mnie rozpiera,
Że po dwóch miesiącach, pójdę do fryzjera.
Włosy mi na oczy, spadają jak siano,
Ciężko je ogarnąć w szczególności rano.
Zniszczone końcówki, włosy przetłuszczone, 
Choć codziennie myje przeróżnym szamponem.
Czapkę założyłem niech ich nikt nie widzi, 
Bo takiej fryzury to się każdy wstydzi. 
Dzwonię się umówić na pierwsze strzyżenie, 
Gdy mnie zaskoczyło prawdziwe zdziwienie. 
Wizytę dopiero mam za trzy miesiące, 
I w grę też nie wchodzą tu żadne pieniądze.
Kiedyś do lekarza tak długo czekałem, 
Jak mu dałem w łapę, moment wyzdrowiałem. 
Fryzjera nie kupisz bo to nie jest lekarz, 
Choć byś dawał w łapę to w kolejce czekasz. 
Lecz przez trzy miesiące urosną mi włosy, 
Na nic te nożyczki jak mi trzeba kosy. 
Po co wtedy fryzjer przecież będą żniwa, 
Rzucę się pod kombajn i zniknie mi grzywa...

zajrzyj po więcej:


środa, 13 maja 2020

Zespół Clödie z protest songiem. Posłuchajcie singla „Gniew”!

Pamiętacie zespół Clödie? Z pewnością, ponieważ grupa ta zdobyła popularność między innymi za sprawą coveru piosenki „Zombie”, wykonywanej pierwotnie przez The Cranberries, cieszącym się niemałą sympatią słuchaczy na całym świecie. Po tym sukcesie światło dzienne ujrzało też kilka autorskich numerów, a dziś przyszła pora premierę następnego singla, wraz z towarzyszącym mu klipem. Przekonajcie się, jak brzmi prawdziwy „Gniew”!


„Gniew” to protest song skierowany do hejterów oraz ludzi karmiących się nienawiścią. W tych trudnych czasach apelujemy: „dobrem buduj, dobrem walcz o każdy dzień”. Tylko dobro pomoże nam przetrwać i zmienić świat! Kochaj, szanuj drugiego człowieka oraz każdą żyjącą istotę na Ziemi – mówi Klaudia, wokalistka formacji.

Muzykę i słowa do piosenki stworzył Olaf OlszewskiUtwór powstał podczas kwarantanny, w domowym studiu. Teledysk zrealizowano w opuszczonym miejscu zlokalizowanym w rodzinnym mieście Clödie, a nagrany został przez samych muzyków.


zajrzyj po więcej:

poniedziałek, 11 maja 2020

[WYWIAD] Ola Igboaka: „Mam przywilej przelania na dźwięki tego, co gra mi w duszy”


Czarno na Czarnym: Przede wszystkim chciałabym podziękować za to, że w natłoku działań promocyjnych znalazłaś czas na krótką rozmowę :). W ciągu zaledwie kilkunastu dni ukazały się bowiem dwie nowości spod szyldu Ola Igboaka: utwór „Zostawcie mnie” oraz wydawnictwo „Belo”. Jakie uczucia towarzyszą Ci po tej podwójnej premierze?

Ola Igboaka: Hej, jest mi bardzo miło! Uczucia są jak najbardziej pozytywne. A szyld Igboaka to moje prawdziwe nazwisko od kilku lat. :) Mój mąż jest z pochodzenia Nigeryjczykiem.

CnC: Nazwa krążka nie jest przypadkowa, gdyż wiąże się z Twoją wizytą w mieście Belo Horizonte w Brazylii. Opowiedz nam, proszę, o tej wyjątkowej przygodzie.

O.I.: Tak, teksty napisałam w mieście Belo Horizonte w Brazylii. Byłam tam poddana terapii polegającej na łączeniu się z nieświadomością ( ADI/TIP). Codziennie brałam udział w sesjach długotrwałej wizualizacji z zamkniętymi oczami. Musiałam wyobrażać sobie wydarzenia z dzieciństwa czy nawet z życia płodowego, potem życia rodziców, życia dziadków i pradziadków. Nie mam pojęcia, na ile to, co zobaczyłam jest prawdą, ale na pewno to co, podpowiedziała mi moja podświadomość, jest prawdą o mnie samej i o moich przekonaniach. Po każdym takim intensywnym seansie zapisywałam swoje wrażenia – tak powstały teksty na „Belo”.

CnC: Czy w tym dalekim kraju poznałaś jakieś nieznane Ci dotąd wątki muzyczne?

O.I.: Ha! Nie bardzo miałam okazję, bo mieszkałam w klasztorze. Podczas wieczornych spacerów i weekendów zorientowałam się, jak bardzo muzykalny jest to naród. Wspólne granie, śpiewanie, okazywanie radości jest czymś zupełnie powszechnym.

CnC: Mówisz, iż „dźwięki podporządkowują się słowu i to słowo odgrywa największą rolę przy tworzeniu każdej piosenki”. A czy mogłabyś zdradzić nam, jak wygląda ów proces twórczy? Czy masz specjalne rytuały towarzyszące komponowaniu lub pisaniu tekstu?

O.I.: Tak, muzyka jest swego rodzaju opakowaniem dla słów. Staram się, żeby muzyka nie przykrywała tego, co chcę powiedzieć, tylko to wzmacniała. Chcę, żeby zdania brzmiały naturalnie, ich szyk miał odzwierciedlenie we frazach muzycznych, akcenty słowne zgadzały się z akcentami muzycznymi, a emocje przechodziły w bardziej dynamiczny śpiew. Myślę, że to taki nurt poezji śpiewanej, tylko skrzyżowanej z bardziej współczesnymi wpływami. Zawsze piszę przy pianinie – czytam teksty na głos i szukam akordów, tempa, które pasują do optymalnego tempa wypowiedzi. Potem buduję kolejne warstwy, wzmacniam efekt instrumentami, a co kocham najbardziej, dodaję głębi, budując warstwy wokali…

CnC: Skąd pomysł na nietypowe połączenie klimatu poetyckiego i elementów hip-hopu charakteryzujące Twój najnowszy singiel?

O.I.: Myślę, że to odzwierciedlenie mojej refleksyjnej natury i miłości do czarnej muzyki. Wierzę, że twórczość to mieszanka wszystkich rzeczy, którymi sama nasiąkłam, słuchając muzyki, czytając książki, studiując czy zwyczajnie zbierając doświadczenia życiowe. Pisząc własną muzykę, nie planuję, jaka ma ona dokładnie być, tylko podążać za instynktem i buduję z tego, co sama lubię.

CnC: Pochodzisz z Krakowa, ale mieszkasz w Londynie. Czy te dwa rynki muzyczne więcej łączy czy dzieli?

O.I.: Hmm, trudne pytanie. Myślę, że łączy coraz więcej! Dużo się w Polsce ostatnio dzieje, ale Londyn jest absolutnym epicentrum muzyki! Można tu spotkać ogromne ilości niesamowicie zdolnych ludzi z całego świata – to zdecydowanie uczy pokory! Co mnie zaskakiwało w UK, to że poznając kogoś, kto współpracował z naprawdę wielką gwiazdą, jestem urzeczona jego brakiem arogancji. W Wielkiej Brytanii bardzo się ceni etos i kulturę pracy. Jest dość powszechnie jasne, że absolutnie trzeba być miłym i przyjemnym we współpracy człowiekiem, jeśli chce się odnieść sukces.

CnC: Wrócę teraz do Twoich autorskich korzeni. Debiutancką płytę zatytułowałaś „Wyspa”. Czy potrafiłabyś wybrać trzy albumy muzyczne warte zabrania na (prawie) bezludna wyspę? Jakich wykonawców cenisz najbardziej? A może z którymś z nich chciałabyś stworzyć duet?

O.I.: Tylko trzy albumy!? No dobra! Jill Scott i „The light of the Sun”, India Arie i „Acoustic soul”, Judith Hill i „Back in Time” – to trzy najważniejsze płyty w moim życiu, ale może pozwoliłbyś mi wziąć przynajmniej trzydzieści?
Dobrze, że żyjemy w czasach streamingu, może udałoby mi się na tej wyspie połączyć z Internetem i być bardziej na bieżąco?

CnC: Czy pamiętasz pierwszą audialną fascynację? Czy to za jej sprawą zainteresowałaś się tą dziedziną sztuki?

O.I.: Zaczęłam grać na skrzypcach, zanim miałam jakiś świadomy pogląd na muzykę. Mama nauczyła mnie nut, zanim nauczyłam się czytać litery. Więc od wczesnego dzieciństwa umiałam rozłożyć w jakimś stopniu muzykę na czynniki pierwsze – chodziłam przez dziesięć lat do szkół muzycznych. Fascynacje przyszły później, najmocniej w wieku nastoletnim, kiedy zdałam sobie sprawę, że droga muzyki klasycznej nie jest dla mnie. W liceum maniakalnie słuchałam płyt Norah Jones, Diany Krall, Lauryn Hill, Tori Amos, Sistars... Zrozumiałam, że to twórcza strona muzyki jest dla mnie dużo bardziej pociągająca – szukanie własnych melodii, pisanie tekstów, poszukiwanie własnego dźwięku.

CnC: Wyjawisz nam swoje najważniejsze marzenie artystyczne?

O.I.: Marzenie się spełnia, bo mam umiejętność i przywilej przelania na dźwięki tego, co gra mi w duszy. Bardzo bym chciała móc nagrywać piosenki, które będą zapisem chwili, jakiegoś etapu w moim życiu. To dla mnie najlepszy pamiętnik, jaki mogę pozostawić po sobie dla innych.

CnC: Serdecznie dziękuję za rozmowę! :)

Spójrzcie na muzyczną nowość od Juliana Lesińskiego!

W miniony piątek, tj. 8 maja 2020, odbyła się premiera teledysku do nowego utworu Juliana Lesińskiego. „Spójrz” to trzeci singiel promujący płytę, która ukaże się jeszcze w tym roku. 



Muzykę do „Spójrz” skomponował Krzysztof Milewski, zaś tekst napisał Kamil Durski. Za produkcję po raz kolejny odpowiedzialni są dwaj szwedzcy producenci: Simon Johansson i Niklas Bergqvist. Piosenkę cechuje nowoczesne, popowe brzmienie, a charakteru dodaje jej subtelny, a zarazem charyzmatyczny głos wokalisty. Klip zrealizowano podczas koncertu live w warszawskim lokalu Bez słowa.

muzyka: Krzysztof Milewski
słowa: Kamil Durski

Jestem marzycielem przez duże „m”. Wiem, jak to jest bujać w obłokach i później twardo wylądować na ziemi, starając się urzeczywistnić swoje plany. Znam to uczucie, kiedy trzeba zmierzyć się z samym sobą i swoimi słabościami. Popełniłem przy tym wiele błędów. Dzięki nim lepiej poznałem siebie i łatwiej jest mi iść przez życie. Istotą tej piosenki jest wyraźnie dać do zrozumienia, że każdy z nas wie, na co go stać, każdy z nas ma w sobie drzemiący wulkan, który z łatwością można obudzić. Ważne jest, aby pokonać strach i wstyd oraz głośno mówić o swoich pragnieniach. W marzeniach jesteśmy przecież bezkarni i w tej wyimaginowanej przestrzeni możemy wszystko. Potem jednak trzeba spojrzeć na to z pewnym dystansem i jeśli bardzo czegoś pragniemy, po prostu sięgnąć po to z uśmiechem od ucha do ucha. Nie bójmy się marzyć, a co najistotniejsze, nie bójmy się walczyć o swoje marzenia.

Julian Lesiński jest wokalistą i aktorem oraz jedynym w Polsce solistą, który nagrał medley wszystkich piosenek reprezentujących Polskę w Konkursie Piosenki Eurowizji. W swojej autorskiej twórczości stawia na współczesne, popowo-elektroniczne brzmienia. Doświadczenie sceniczne i wokalne zdobywał pod okiem krakowskich artystów i to właśnie tam, czyli na scenie Teatru Ludowego, miał miejsce jego debiut aktorski. Laureat ogólnopolskich festiwali piosenki aktorskiej i literackiej, zwycięzca Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Retro w Odessie na Ukrainie oraz finalista litewskiego talent show „Music Talent League” emitowanego w telewizji w 2019 roku. Julian zdobył ponadto tytuł „Osobowość Roku 2018” województwa podlaskiego w kategorii „Kultura” w plebiscycie „Kuriera Porannego” i „Gazety Współczesnej” za wybitne osiągnięcia na międzynarodowych konkursach wokalnych oraz za singiel „Affinity”. Ów utwór został zaprezentowany chociażby podczas białoruskich preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2019. Obecnie wokalista przygotowuje się do koncertów w Polsce i za granicą, pracuje także nad swoim debiutanckim albumem.

zajrzyj po więcej:






piątek, 8 maja 2020

Piątkowe premiery na platformie Cineman

Jest piątek, jest premiera! Właśnie dziś, tj. 8 maja br., na platformie Cineman pojawiły się bowiem kolejne filmowe nowości. Wszystko po to, by czas spędzony w domu stał się jak najbardziej atrakcyjny.




Przyjaźń, która w czasie wojny połączyła dwóch chłopców, po latach poddana zostaje próbie. Tim Roth, Clive Owen i Magdalena Cielecka w poruszającej opowieści o wielkim geniuszu, ucieczce przed światem i próbie rozwikłania tajemnicy sprzed lat.


Młode małżeństwo odkrywa mroczną tajemnicę swojego nowego domu. Olga Kurylenko w przerażającej opowieści o tym, że czasami największym koszmarem może się okazać spełnione marzenie.   



Długotrwała bezsenność, to schodzenie w otchłań piekła, noc po nocy. Dosłownie. Szokujący horror o tym. jak bezsilni jesteśmy w obliczu zła, którego nie potrafimy zrozumieć.

Platforma Cineman dostępna jest w internecie, na urządzeniach mobilnych z Android i IOS, na Samsung Smart TV oraz poprzez Chromecast. Wymienione tytuły znajdziecie również tutaj: Platforma Canal+, Player+, UPC, Orange, Vectra.

 zajrzyj po więcej: